Przejdź do głównej zawartości

Bluzka bazowa

Tu znajdziecie informacje dotyczące tworzenia szablonów bazowych według własnych wymiarów oraz inne porady z zakresu dostosowywania gotowych szablonów



1.Bluzka bazowa - część I

2. Bluzka bazowa - część II


3. Bluzka bazowa - część III


3. Dostosowanie wykroju spodni


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Szablon bluzki podstawowej - część III

No i się doczekałyście części trzeciej i ostatniej w temacie tworzenia szablonu na bluzkę według własnych wymiarów. W części pierwszej i w części drugiej otrzymałyśmy taką postać naszego schematu.  Dzisiaj "wykończymy"  ją, zanim ona nas wykończy i otrzymamy takie cudo. Zatem linijki w dłoń! Aby dopasować bluzkę w talii musimy narysować zaszewki tyłu i przodu Zaczniemy od tyłu. Do tego potrzebny nam jest właściwy obwód talii wynikający z wyliczenia   [  (1/2 obwodu talii + 3 cm ) : 2 ] - 1 cm   (cyfra 3 nie bez przyczyny jest czerwona, a cyfra 1 niebieska  zaraz się to wyjaśni) Wiem, wiem - czarna magia, kupa nawiasów i cyferek. Już pomagam :)  Załóżmy, że obwód naszej talii wynosi 72 cm (boże, kiedy ja tyle miałam w pasie). Połowa to 36 jak w pysk strzelił. 36 cm + 3 cm = 39 cm 39 cm :2 = 19,5 cm 19,5 cm - 1 cm = 18,5 - właściwy obwód talii tyłu według wzoru Teraz mierzymy na naszym schemaci...

Robimy schemat bluzki bazowej - część I

 Tak, tak, moje kochane. Dziś się "naumiemy" jak zrobić siatkę konstrukcyjną pod naszą wymarzoną bluzkę, która będzie na nas leżała idealnie. A ponieważ materiał jest dość obszerny i dużo  w nim cyferek   to podzieliłam go na kilka części, by Was nie zmęczyć wiedzą i nie zniechęcić na dzień dobry (poza tym chce się dłużej  upajać rolą belferki). Robota w zasadzie prosta, wymagająca jedynie odrobinę czasu i kilku przyrządów. Zaczynajmy więc. Aby cieszyć się jak głupi do sera z własnoręcznie wykonanej formy w/g własnych wymiarów należy te wymiary zdjąć. I tu nie ma przebacz. Nie oszukujemy, nie wciągamy brzucha do granic jego wytrzymałości, ani nie ściskamy bioder aż nam zaczną oczy wychodzić z orbit. Wszystko jak na świętej spowiedzi, bo inaczej kicha i w bluzkę na pewno się nie wciśniemy. Najlepiej do tej zabawy zaprosić niczego nie podejrzewającą osobę  w postaci siostry, mamy, męża, narzeczonego, kochanka (lub kochanki), jednym słowem kogo tam macie...

Niech szyje Skwarka!

 ...czyli maszyna do szycia marki Husqvarna o wdzięcznej nazwie Huskystar 215. Dzisiaj obiecana recenzja mojego nowego nabytku. Nabytek jest dla mnie nowy, bo ogólnie kupiłam ją używaną  z racji ogromnych dziur budżetowych, które nękają nie tylko nasze biedne państwo, ale także i zwykłego, szarego obywatela - czyli mnie. Łucznik ogłosił, że więcej już nic nie uszyje, ponieważ osiągnął już wiek emerytalny i teraz to on będzie podróżował, a nie ślęczał nad równymi ściegami, a że szyć się chce to trzeba było coś wymyślić. O niewdzięcznym panie Piotrze już wszystko wiecie, na szczęście znalazłam w necie coś co mnie zadowalało i tak pojawiła się w moim życiu Skwarka (no tak mi się jakoś Husqvarna kojarzy). Zatem nie przedłużając, cóż to ja ciekawego mogę o tym dziele szalonego wynalazcy powiedzieć? Chciałam żeby miała: - metalowe podzespoły, na tym mi zależało, bo przy moim szyciu plastik nie wytrzymałby nawet miesiąca. Lubię mocniej przycisnąć :) - mechaniczna a nie ko...