Przejdź do głównej zawartości

Kropka.com

Oto jedna z moich ostatnich kreacji. Jak nie trudno zauważyć bluzka w wielkie kropy. Wykrój znalazłam na stronie Papavero. I to za darmo, co w necie jest raczej rzadkością. Bluzka w stylu lat 70-tych (tak przynajmniej opisano ten model). Czy moja bluzka ja przypomina? No cóż, nie mnie osądzać. Ale nosi się rewelacyjnie. I wiecie co, nawet mi nie przeszkadza, że to fason zdecydowanie nie dla mnie. No bo duży biust, krótka szyja, sporo brzuszka. A tu zero dekoltu w serek  , za to ogromny, poszerzający kołnierz. Co mi tam. Nosze ją bo lubię. Jest taaaaka dziewczęca.





Ma cudne rękawy, marszczone przy mankietach. Ale "zeżarła" 2 metry materiału.





Założyłam ją do ołówkowej spódnicy do tego czerwone zamszowe szpilki. No po prostu cudo.

Dzisiaj to już wszystko. Czekam na Wasze komentarze a także inspiracje.

Komentarze

  1. Używam Google Translate, więc mam nadzieję, to ma sens. Kocham ten szczyt! I zostały sporządzone na szczytach z gigantycznymi rękawach, jak to ostatnio. Wiem o co ci chodzi o to podjęcie tak dużo materiału. Wygląda fantastycznie ze spódnicy ołówkowej. Świetna robota!

    OdpowiedzUsuń
  2. no nie masz figury modelki...i dobrze. Ta bluzka i spódnica i Ty wyglądacie świetnie. Naprawdę pięknie. ,...no a że nie według jakiś standardów przy ubieraniu się to nie szkodzi ...mnie się podoba i wcale źle nie wyglądasz ..wręcz przeciwnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wielkie dzięki za zwrócenie uwagi na DUŻE KROPKI. Są fantastyczne, mało jest tak fikuśnych bluzeczek na mieście. Brawo.

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny zestaw, super kropy. ja bym tylko mniejszy kolnierzyk chyba zrobila. Niemniej- wyrazy uznania. A w wolnej chwili zapraszam do mnie na majoffe. Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Szablon bluzki podstawowej - część III

No i się doczekałyście części trzeciej i ostatniej w temacie tworzenia szablonu na bluzkę według własnych wymiarów. W części pierwszej i w części drugiej otrzymałyśmy taką postać naszego schematu.  Dzisiaj "wykończymy"  ją, zanim ona nas wykończy i otrzymamy takie cudo. Zatem linijki w dłoń! Aby dopasować bluzkę w talii musimy narysować zaszewki tyłu i przodu Zaczniemy od tyłu. Do tego potrzebny nam jest właściwy obwód talii wynikający z wyliczenia   [  (1/2 obwodu talii + 3 cm ) : 2 ] - 1 cm   (cyfra 3 nie bez przyczyny jest czerwona, a cyfra 1 niebieska  zaraz się to wyjaśni) Wiem, wiem - czarna magia, kupa nawiasów i cyferek. Już pomagam :)  Załóżmy, że obwód naszej talii wynosi 72 cm (boże, kiedy ja tyle miałam w pasie). Połowa to 36 jak w pysk strzelił. 36 cm + 3 cm = 39 cm 39 cm :2 = 19,5 cm 19,5 cm - 1 cm = 18,5 - właściwy obwód talii tyłu według wzoru Teraz mierzymy na naszym schemaci...

Robimy schemat bluzki bazowej - część I

 Tak, tak, moje kochane. Dziś się "naumiemy" jak zrobić siatkę konstrukcyjną pod naszą wymarzoną bluzkę, która będzie na nas leżała idealnie. A ponieważ materiał jest dość obszerny i dużo  w nim cyferek   to podzieliłam go na kilka części, by Was nie zmęczyć wiedzą i nie zniechęcić na dzień dobry (poza tym chce się dłużej  upajać rolą belferki). Robota w zasadzie prosta, wymagająca jedynie odrobinę czasu i kilku przyrządów. Zaczynajmy więc. Aby cieszyć się jak głupi do sera z własnoręcznie wykonanej formy w/g własnych wymiarów należy te wymiary zdjąć. I tu nie ma przebacz. Nie oszukujemy, nie wciągamy brzucha do granic jego wytrzymałości, ani nie ściskamy bioder aż nam zaczną oczy wychodzić z orbit. Wszystko jak na świętej spowiedzi, bo inaczej kicha i w bluzkę na pewno się nie wciśniemy. Najlepiej do tej zabawy zaprosić niczego nie podejrzewającą osobę  w postaci siostry, mamy, męża, narzeczonego, kochanka (lub kochanki), jednym słowem kogo tam macie...

Niech szyje Skwarka!

 ...czyli maszyna do szycia marki Husqvarna o wdzięcznej nazwie Huskystar 215. Dzisiaj obiecana recenzja mojego nowego nabytku. Nabytek jest dla mnie nowy, bo ogólnie kupiłam ją używaną  z racji ogromnych dziur budżetowych, które nękają nie tylko nasze biedne państwo, ale także i zwykłego, szarego obywatela - czyli mnie. Łucznik ogłosił, że więcej już nic nie uszyje, ponieważ osiągnął już wiek emerytalny i teraz to on będzie podróżował, a nie ślęczał nad równymi ściegami, a że szyć się chce to trzeba było coś wymyślić. O niewdzięcznym panie Piotrze już wszystko wiecie, na szczęście znalazłam w necie coś co mnie zadowalało i tak pojawiła się w moim życiu Skwarka (no tak mi się jakoś Husqvarna kojarzy). Zatem nie przedłużając, cóż to ja ciekawego mogę o tym dziele szalonego wynalazcy powiedzieć? Chciałam żeby miała: - metalowe podzespoły, na tym mi zależało, bo przy moim szyciu plastik nie wytrzymałby nawet miesiąca. Lubię mocniej przycisnąć :) - mechaniczna a nie ko...